Z tego co mi wiadomo, wystarczy kocioł piątej klasy, bo ogólna zasada jest taka, że wszystkie dostępne na rynku piece muszą spełniać normę PN EN303-5:2012. To oznacza sprawność na poziomie powyżej 80%, co - umówmy się - nie jest wielkim wymaganiem. Dlatego też nie musisz się zbytnio przejmować regulaminem, bo jeśli to będzie nowy piec/kocioł to na 100% będziesz spełniał wymagania programu i dostaniesz dofinansowanie ;)
Ogólnie nastroje są takie, że piec węglowy jest tańszy w utrzymaniu, ale umówmy się - te stare "smoki" są po prostu nielegalne. Już od jakiegoś czasu sprzedawać można tylko i wyłącznie kotły 5 klasy. Te muszą już spełniać wszystkie wymogi i nie są takie tanie, jak ich poprzednicy. Oczywiście można się spierać o to ile węgla przypada na jeden sezon grzewczy - jednym wystarczy tona, innym 1,5 tony. Mieszkanie 100m2 potrzebuje zazwyczaj 2 ton, a w przypadku węgla wysokokalorycznego to może być wydatek rzędu 2 tysięcy zł.
Cześć,
jakoś nikt nie wspomina o tym, że kocioł 5 klasy potrzebuje sporo miejsca - podobnie jak sam ekogroszek/pellet. Nie każdy może sobie pozwolić na kotłownię w domu - nie każdy ma tyle wolnego miejsca.
Odbijam piłeczkę - nie każdy ma dostęp do gazu. No i pozostaje jeszcze kwestia ceny. Nawet jeśli teraz jest ok. to przecież ceny gazu zawsze się wahają, a już na pewno bardziej niż ceny węgla ;)
No, z tym to już musi się wypowiedzieć sam zainteresowany :lol: skąd mamy wiedzieć, czy ma miejsce na kotłownię, dostęp do gazu i chęć do przerzucania węgla :D Mogę za to polecić sklep, w którym kupiłam swój własny piecyk. Mam w domu Buderusa i też korzystałam z programu "Czyste Powietrze".
Ja też tutaj oglądałam kotły! W SiB, razem z mężem kupiliśmy kocioł 5 klasy na pellet, bo musieliśmy modernizować kotłownię. Nie mieliśmy żadnych problemów z zamówieniem, wszystko było realizowane natychmiastowo, więc jak także mogę polecić :D Mamy w domu Junkersa 8-)
Jak w ogóle wyglądają teraz ceny ekogroszku, pelletu czy węgla wysokokalorycznego? Czy są dużo wyższe od cen zwykłego węgla do pieców niższych klas?
Wiadomo, w przypadku zwykłego "wyngla", to 600 zł za tonę było optymalne. Dało się oczywiście kupić taniej, ale to już zależało od wielu czynników. Teraz ceny wahają się w okolicach 800-1000 zł, ale widziałem nawet oferty na 700 zł, więc jak ktoś ma czas, żeby poszukać, to na pewno coś znajdzie.
Sam piecyk na gaz jest po prostu wygodny. Pamiętajcie, że on praktycznie nie zajmuje miejsca, bo może zawisnąć wszędzie. W moim przypadku, ogrzewanie mieszkania z kotłem gazowym jest dużo efektywniejsze, więc nawet jeśli koszty są minimalnie wyższe, to komfort i swoboda redukują z nadwyżką.