Wiesz, z tymi wszystkimi pięknymi i wyjątkowymi miejscami jest jeden zasadniczy problem, ponieważ, gdyby każdy o nich wiedział, to wkrótce zamieniłyby się w zbiorowisko kamperowiczów z całego kraju. Oczywiście nasz kraj jest cudowny i ma niezwykle wiele cudownych zakątków, ale ja jestem zwolennikiem indywidualnej eksploracji świata. Dzięki temu unikniemy sytuacji podobnej jak ma miejsce na południu europy, choćby w Hiszpanii, czy Portugalii. Tam przez ogromne skupiska kamperowiczów, problem za dzikim kempingowaniem stał się aż tak nagminny, że postanowiono temu zaradzić wprowadzając przepisy bardzo regulujący ruch vanlife’u. Niestety do tego to zmierzało…
O tym samym czytałam! W prawdzie nigdy nie podróżowałam samochodem po Hiszpanii, ale tyle co śledzę nowinki właśnie z podróży z tamtych stad, oraz posiadam przyjaciół którzy byli w tym rejonie, to wiem, że mało który kamper posiada wbudowaną toaletę. Dziwna moda bananowych dzieciaków, które budują wozy za dziesiątki tysięcy euro, które wciąż nie posiadają tak podstawowego elementu każdego domu. Zanieczyszczone okolice, plaże musiały kiedyś wkurzyć lokalesów, którzy w końcu wyegzekwowali wprowadzenie nowego prawa. Tzn z tego co wiem to takie prawo już było dużo wcześniej, chociaż teraz zdecydowali, aby policja i straż graniczna bardziej egzekwowała ten niegdyś martwy przepis.
To bardzo ciekawe co piszesz. My kupiliśmy nowego kamperka ze wszystkimi udogodnieniami, bo zwyczajnie brak mi umiejętności majsterkowiczowskich, ale z pewną zazdrością spoglądam na te kamperki, staruszki zrobione ze starych ciężarówek, np. z wozów straży pożarnej. To jest w sumie moje marzenie… może kiedyś uda się jak będzie więcej czasu, ale teraz póki prowadzę biznes, to nie ma szans na dodatkowe hobby, które początkowo byłoby jedynie czaso-zabieraczem. Wróćmy jednak do początkowego pytania o miejscówki, co gdzie i jak?
Nie wiem czy wiesz, ale istnieje kilka sprawdzonych apek, które dosyć sprawnie pomagają w kamperowym życiu. Dzięki Park4Night doskonale odnajdowałem wyjątkowe miejsca podczas rocznej podróży po Bałkanach i bliskim wschodzie. Rada dla początkującego – zanim ruszysz gdzieś w świat dokładnie sprawdź swoją wagę, ponieważ nawet w Polsce zaczęli zwracać uwagę na kamperki, a nie tylko TIRy
Zawsze zastanawiałem się jakie autko na kampera i padło na pocztową Kaczkę z 1995 roku. Wcześniej miałem przednionapędowe Ducato i ciągle się gdzieś zakopywałem. Od czasu zmiany na tylny napęd odwiedzam takie piękne miejsca, że naprawdę w głowie się nie mieści. Polecam zapisać się do fejsbukowej grupy „Grupa Biwakowa” . Mają chyba nawet jakąś apkę, więc z pewnością znajdziesz coś ciekawego w swoich okolicach. Co do samych miejsc, jeśli zależy Ci na dłuższym podróżowaniu, to zainstaluj sobie apkę Closca water. Mapa ujęć wody pitnej, dzięki którym będziesz mógł zatankować nieco życiodajnej wody, która w podróży pomimo oszczędzania, schodzi naprawdę bardzo szybko.
Jeśli zastanawiasz się, gdzie kamperem nad morze, to polecam Kołobrzeg, jest fajna miejscówka prawie pod samą latarnią, pod murem wymalowanym w graffiti. Jedyny warunek, to pojazd musi być w miarę krótki, więc nie ma mowy o parkowaniu większym pojazdem. Fajna opcja jest także w samym Sopocie naprzeciwko klubu Sfinks. Jeżdżę tam na imprezy a jak zamykają lokal to kimam tuż obok prawie – także dużo lepiej niż można sobie wyobrazić. Żadnej taksówki, nic – wskakujesz do wozu i lulu. Jeśli jesteś znad morza i szukasz czegoś blisko natury, to poszukaj jakichś miejscówek na Kaszubach. Jezioro o banalnej nazwie Jeziorsko świetnie się spisało ostatnim razem, gdy obozowałem tam przez 4 dni.
Super piękne dzięki drogiemu koleżeństwu za podanie nazw tych apek, faktycznie propozycji jest bez liku. Dodam też coś od siebie, bo zdążyłem też poszperać nieco w internecie. Zwykłe mapy googla także potrafią dużo ciekawych miejscach pokazać. Wystarczy wpisać frazę jezioro kąpielowe, kąpielisko, pole namiotowe itp.. Przyznam się, że jeszcze nie zdążyłem pojeździć za dużo a już rozmyślam o zrobieniu kategorii na cięższy kamper. Jakie prawo jazdy, to oczywiste! Tylko i wyłącznie C, żeby jeździć Man kat’em, po jakiejś starej wyrzutni rakiet.